Wiosna o nas zapomniała..

Zima trwa na dobre. Od grudniowych oblotów do chwili obecnej dziewczyny „nie prostowały” skrzydełek. W zasadzie to dobre zachowanie. Pogoda i temperatury sprzyjają zimowli. Bardziej niecierpliwym elementem jest pszczelarz. Świadomy, że nadal nie w pełni gotowy na zbliżający się sezon. Większość prac związanych z rozwojem pasieki została zahamowana. Blokadą jest oczekiwania na aluminiową formę do wylewania uli poliuretanowych. To najnowocześniejsze tworzywo do budowy nowoczesnych uli. W porównaniu do korpusów styropianowych uzyskujemy znacznie twardsze elementy. Co ważniejsze –  oddychające. W przypadku porównania do uli drewnianych – uzyskujemy redukcję masy ula oraz powtarzalność wymiarów. Ule drewniane mimo użycia najlepszej jakości sezonowanego drewna potrafią pod wpływem wilgoci zmieniać wymiary. O ile zmiany wewnętrznych wymiarów korpusów może powodować nadbudowywanie i kitowanie ramek do ścian, to zewnętrzne zmiany mogą skutkować nie pasowaniem do siebie elementów systemu ula. W przypadku wędrówek (oraz poszanowania własnego kręgosłupa) redukcja wagi jest największa zaletą. Konserwatyści twierdzą, ze ul powinien być tylko drewniany – bo to najbardziej zgodne z naturą siedlisko pszczół. W zasadzie tak, tylko obecna natura nieco zmieniła się w ostatnich latach. Powietrze nie jest już tak czyste jak 200 lat temu. Rośliny pobierają dwutlenek wraz z zanieczyszczeniami. Związki te potrafią odkładać się w drewnie. Poliuretan pozostaje neutralny dla zdrowia.

Wracając do życia pasieki. Na początku lutego już niemal witaliśmy się z wiosną, jednak zima nie powiedziała nadal ostatniego słowa…

IMG_5246 IMG_5257 IMG_5278 IMG_5291

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *