Pierwszy miód 2018 jest niesamowity!

To będzie sezon wielokwiatów innych niż wszystkie. Po niemal 1,5 miesięcznej suszy popadało i pszczoły zaczęły pracować. Chwilę wcześniej udało mi się zrobić pierwsze miodobranie. Miód niesamowicie gęsty o zawartości wody 15%. Ledwo udało się go przecedzić przez sita. Od piątku stoi w odstojniku i już nadaje się do nalewania. Z czego on, tego nie wiem. Przed miodobraniem kwitły w tym roku szczególnie intensywnie wierzba i klon. Mniszek, osobiście przeze mnie nielubiany, nie był oblatywany mimo sprzyjających warunków. Rzepaki podobnie. Pszczoły oblatywały sady, później głogi. Co w słoikach – ciężko określić. Najlepiej skosztować, do czego serdecznie namawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *